||

Balkonik, kule czy laska? Jak dobrać sprzęt rehabilitacyjny dla seniora? Poradnik fizjoterapeutki z Wrocławia

Uśmiechnięta fizjoterapeutka wskazuje na ilustrację prawidłowej postawy z laską. Obok logo "FizjoMar Rehabilitacja Domowa" i sprzęt rehabilitacyjny na niebiesko-różowym tle.

Dlaczego laska „po dziadku” to zły pomysł? O ryzyku upadków i znaczeniu dopasowania sprzętu

Odwiedzając moich pacjentów we Wrocławiu, bardzo często spotykam się z sytuacją, która budzi mój niepokój. Wchodzę do mieszkania, a tam senior porusza się, podpierając starą, drewnianą laską znalezioną na strychu, lub co gorsza – używa parasola zamiast profesjonalnej podpory. Często słyszę wtedy: „Pani Marzenko, po co kupować nowe? Ta laska po dziadku jest jeszcze całkiem dobra”.

Niestety, to jeden z najgroźniejszych błędów, jakie można popełnić w opiece nad osobą starszą. Źle dobrany sprzęt – czy to laska „po sąsiedzie”, czy przypadkowe kule – zamiast pomagać, stwarza poważne ryzyko upadku. Zamiast odciążać chory staw, wymusza nienaturalną, zgarbioną pozycję, co prowadzi do bólów kręgosłupa i barków.

Jako fizjoterapeutka pracująca w modelu mobilnym (dojazd do pacjenta), widzę na co dzień, jak ogromną różnicę robi właściwy sprzęt rehabilitacyjny dla seniora. Odpowiednio dopasowana podpora to nie tylko łatwiejsze poruszanie się. To przede wszystkim poczucie bezpieczeństwa, mniejszy lęk przed wyjściem z pokoju i ulga dla zmęczonych nóg.


Laska czy kule łokciowe? Kiedy wystarczy asekuracja, a kiedy potrzebne jest odciążenie?

Wielu opiekunów, do których przyjeżdżam na wizyty – zadaje mi to samo pytanie: „Co będzie lepsze dla mamy? Mała, poręczna laska czy te duże kule?”. Odpowiedź zależy od stanu zdrowia seniora, a kluczem do podjęcia decyzji jest zrozumienie różnicy między dwoma pojęciami: asekuracją a odciążeniem.

To nie są synonimy! Wybór niewłaściwego sprzętu może opóźnić powrót do zdrowia.

Kiedy wybrać laskę? (Asekuracja)

Laska inwalidzka to przyjaciel równowagi, ale nie siłacz. Służy ona do asekuracji, czyli zapewnienia dodatkowego punktu podparcia. Działa trochę jak „trzecia noga”, która pomaga utrzymać stabilność.

  • Dla kogo? Dla seniorów, którzy mają lekkie problemy z równowagą, zawroty głowy lub niewielki ból stawów (np. przy zmianie pogody).
  • Ważne: Na lasce nie można powiesić całego ciężaru ciała! Jeśli Twój rodzic mocno utyka i „zwisa” na lasce, to znak, że ten sprzęt jest niewystarczający.
Czarna regulowana laska ortopedyczna z szarym, ergonomicznym uchwytem i szeroką nasadką.
Ortopedyczna laska z łatwą regulacją wysokości i profilowanym uchwytem zapewniającym pewny chwyt.


Kiedy konieczne są kule łokciowe? (Odciążenie)

Kule łokciowe są niezbędne, gdy chora noga nie może dźwigać pełnego ciężaru ciała. Mówimy wtedy o odciążeniu. Dzięki oparciu na przedramionach, ciężar przenoszony jest na ręce, co daje chorej kończynie czas na regenerację.

  • Dla kogo? Dla osób po urazach (złamania, skręcenia), po operacjach (np. endoproteza biodra czy kolana) oraz przy silnych zespołach bólowych (np. rwa kulszowa), które uniemożliwiają normalne stąpanie.
  • Dlaczego nie laska? Próba chodzenia o lasce ze złamaną lub świeżo operowaną nogą spowoduje wykrzywienie kręgosłupa i przeciążenie zdrowej strony ciała.
Jasnoniebieska aluminiowa kula łokciowa z szarą otwartą obejmą i ergonomicznym uchwytem.
Lekka kula łokciowa z regulacją wysokości i otwartą obejmą, zapewniająca skuteczne odciążenie.

Podsumowując – prosty podział:

  • Laska = Pomoc w utrzymaniu równowagi (Senior chodzi samodzielnie, ale czuje się niepewnie).
  • Kule = Konieczność odjęcia kilogramów z chorej nogi (Senior czuje ból przy stawianiu kroku).

Balkonik rehabilitacyjny – to nie wstyd, to bezpieczeństwo seniora. Jaki model wybrać?

Wielu seniorów wzbrania się przed używaniem balkonika, traktując go niesłusznie jako symbol ostatecznej utraty sprawności i powód do wstydu przed sąsiadami. Bariera psychiczna bywa największą przeszkodą w dbaniu o zdrowie. Tymczasem właściwa perspektywa zmienia wszystko.

Balkonik to w rzeczywistości narzędzie do odzyskania niezależności. To właśnie on pozwala bezpiecznie pójść do toalety w nocy, samodzielnie zaparzyć herbatę czy wyjść na spacer bez paraliżującego lęku, że nogi odmówią posłuszeństwa. Daje on gwarancję stabilności, której nie zapewni żadna, nawet najlepiej dobrana laska.

Gdy lęk przed upadkiem paraliżuje Twojego rodzica, balkonik jest najlepszym rozwiązaniem. Ale który wybrać? Rynek oferuje głównie dwa rodzaje:

Balkonik statyczny (sztywny lub kroczący): To opcja dla osób, które potrzebują bardzo solidnego oparcia. Taki sprzęt nie odjedzie do przodu – trzeba go lekko unieść lub przesunąć (w wersji kroczącej).

  • Zaleta: Największa stabilność. Idealny do poruszania się po małym mieszkaniu.
  • Wada: Wymaga nieco siły w rękach do przestawiania.
Standardowy szary balkonik rehabilitacyjny (chodzik) na czterech nóżkach bez kółek.
Klasyczny balkonik statyczny zapewniający maksymalną stabilność i podparcie podczas chodzenia.

Podpórka na kółkach (tzw. rollator): To te popularne „wózki” z hamulcami i często z siedziskiem/koszykiem na zakupy.

  • Zaleta: Płynny chód, nie trzeba go dźwigać. Można na nim usiąść i odpocząć podczas spaceru.
  • Wada: Wymaga lepszej koordynacji! Senior musi umieć obsługiwać hamulce. Jeśli Twój podopieczny ma problemy z pamięcią lub bardzo słaby refleks, kółka mogą być ryzykowne (sprzęt może „uciec”).
Błękitny chodzik czterokołowy (rollator) z siedziskiem, hamulcami ręcznymi i przednim koszykiem.
Nowoczesna podpórka czterokołowa typu rollator, wyposażona w wygodne siedzisko i koszyk na zakupy, idealna na spacery.

Moja rada: Nigdy nie kupuj sprzętu rehabilitacyjno – wspomagającego „w ciemno”. Dobór odpowiedniego modelu zależy od sprawności rąk i zdolności poznawczych seniora. Źle dobrany balkonik, czy rollator dla osoby z zaburzeniami równowagi to prosty przepis na groźny wypadek. Jest wiele sklepów, które dają możliwość przymiarki, i dobrania odpowiedniego sprzętu, do uwarunkowań starszej osoby.


Jak ustawić wysokość kuli lub laski? Prosty „test nadgarstka” do wykonania w domu

Nawet najlepszy i najdroższy sprzęt rehabilitacyjny nie spełni swojej funkcji, jeśli będzie źle wyregulowany. Zbyt niska podpora wymusza ciągłe pochylanie się (garbienie), co błyskawicznie prowadzi do bólu pleców. Z kolei zbyt wysoka sprawia, że barki są nienaturalnie uniesione, powodując bolesne napięcia w karku i szyi.

Jak idealnie dopasować wysokość? Nie potrzebujesz do tego skomplikowanych miar. Wystarczy zastosować „test nadgarstka”. Oto instrukcja krok po kroku, którą możesz przeprowadzić w domu:

  1. Załóż buty: Senior powinien być w obuwiu, w którym najczęściej chodzi (płaska podeszwa, kapcie). Mierzenie „na bosaka” zafałszuje wynik o 1-2 cm.
  2. Wyprostuj się: Stań prosto, opuść ręce swobodnie wzdłuż tułowia. Nie napinaj barków, niech ramiona „zwisają” luźno.
  3. Znajdź punkt odniesienia: Uchwyt laski lub rączka kuli powinny znajdować się dokładnie na wysokości linii zgięcia nadgarstka (tam, gdzie nosi się zegarek).
  4. Sprawdź chwyt: Gdy senior położy dłoń na uchwycie, jego łokieć powinien być lekko ugięty (około 20–30 stopni).
Dwuczęściowa ilustracja edukacyjna pokazująca prawidłowe dopasowanie wysokości laski ortopedycznej do wzrostu seniora oraz poprawną pozycję ręki podczas jej używania, z łokciem zgiętym pod kątem 20 stopni.
Prawidłowe dopasowanie laski ortopedycznej: uchwyt na wysokości nadgarstka (po lewej) zapewnia optymalne zgięcie łokcia około 20° podczas użytkowania (po prawej).

Pamiętaj, że większość kul i lasek ma regulację skokową (małe metalowe kuleczki). Upewnij się, że po zmianie wysokości blokada „zaskoczyła” w otworze. To kluczowe dla stabilności podpory.


marzena

Nauka chodzenia i dobór sprzętu

Sam zakup sprzętu to niestety tylko połowa sukcesu. Bardzo często obserwuję seniorów, którzy posiadają odpowiednie kule, ale używają ich w sposób, który zamiast pomagać, szkodzi. Najczęstsze błędy to „noszenie” laski w powietrzu, dostawianie jej w złym momencie kroku czy nieprawidłowe wchodzenie po schodach. To prosta droga do utrwalenia złych nawyków ruchowych i zwiększenia ryzyka upadku.

W ramach pierwszej wizyty:

  • Dobieram sprzęt idealnie do potrzeb: Oceniam, czy potrzebna jest laska, kule, czy jednak balkonik.
  • Ustawiam wysokość: Precyzyjnie reguluję sprzęt, dbając o prosty kręgosłup pacjenta.
  • Uczę chodzenia w praktyce: Pokonujemy wspólnie progi w Twoim mieszkaniu, uczymy się wstawać z Twojego fotela i bezpiecznie korzystać z toalety czy łazienki.
  • Eliminuję ryzyko: Wskazuję „pułapki” w mieszkaniu (np. dywaniki, kable), które mogą spowodować potknięcie.

Dzięki temu zyskujesz pewność, że Twój bliski jest bezpieczny we własnym domu. Jeśli masz wątpliwości, jaki sprzęt wybrać lub widzisz, że mama czy tata poruszają się niepewnie – nie czekaj, aż dojdzie do upadku. Skontaktuj się ze mną. Wspólnie zadbamy o to, by jesień życia Twoich bliskich była bezpieczna i aktywna.

Podobne wpisy

Poznaj Marzenę Rogowską

Marzena Rogowska z pasją łączy swoją wiedzę i umiejętności, aby oferować terapie dostosowane do indywidualnych potrzeb każdego pacjenta. Z wieloletnim doświadczeniem w branży, jest znana ze swojego holistycznego podejścia do zdrowia i dobrego samopoczucia. Dzięki nieustannemu dążeniu do doskonałości w swoim fachu Marzena jest uznawana za jedną z najlepszych specjalistek w dziedzinie rehabilitacji domowej we Wrocławiu.

rehabilitacja domowa Marzena Rogowska

Twoja Pierwsza Wizyta

Ciekawi Cię, jak wygląda pierwsza wizyta? Na tej stronie znajdziesz wszystkie potrzebne informacje, aby przygotować się do spotkania z Marzeną i maksymalnie wykorzystać oferowaną przez nią opiekę.

Skontaktuj się z Marzeną Rogowską

Masz pytania lub chcesz umówić wizytę? Skontaktuj się z nami, a my chętnie odpowiemy na wszystkie Twoje zapytania oraz pomożemy ustalić najdogodniejszy termin.