
Na wizyty domowe wzywa mnie zwykle nie senior, tylko jego dorosłe dziecko. I prawie zawsze słyszę to samo zdanie: zorientowaliśmy się dopiero, jak tata się przewrócił. Wcześniej wszystko działo się powoli, każdy objaw dawał się wytłumaczyć wiekiem, pogodą albo tym, że akurat gorszy dzień.
Poniżej pięć sygnałów, które w mojej praktyce najczęściej wyprzedzają poważny upadek albo utratę samodzielności. Każdy z nich osobno da się zbagatelizować. Trzy naraz to już wyraźne wskazanie do konsultacji.
1. Trzymanie się mebli przy przechodzeniu przez pokój
Ręka na komodzie, potem na framudze, potem na oparciu fotela. Senior zwykle nie nazywa tego trzymaniem się, tylko mówi, że tak wygodniej. To pierwszy i najczęściej przeoczony objaw pogarszającej się równowagi.
Warto zwrócić uwagę na to, kiedy się pojawia. Trzymanie się przy wstawaniu jest częste i mniej niepokojące. Trzymanie się w trakcie zwykłego przejścia przez pokój, na płaskim, bez pośpiechu, oznacza, że układ równowagi nie radzi sobie już sam.
2. Rezygnacja z rzeczy, które wcześniej były oczywiste
Przestał chodzić po zakupy, bo dzieci i tak przywożą. Zrezygnował z niedzielnego kościoła, bo schody. Nie idzie na spacer, bo chłodno. Każdy powód jest sensowny, ale razem układają się w kurczące się terytorium.
To najważniejszy sygnał z całej listy, bo uruchamia błędne koło. Mniej ruchu oznacza słabsze mięśnie, słabsze mięśnie oznaczają jeszcze mniej ruchu. U osoby po siedemdziesiątce dwa miesiące siedzenia w fotelu potrafią zabrać sprawność, której odbudowa zajmie pół roku.
3. Wolniejszy chód i krótszy krok
Prędkość chodu to jeden z lepszych pojedynczych wskaźników sprawności u osób starszych, badany w geriatrii od dziesięcioleci. Nie trzeba do tego sprzętu.
Prosty pomiar w domu
Odmierz cztery metry na korytarzu i poproś seniora, żeby przeszedł ten odcinek zwykłym, spokojnym tempem. Zmierz czas telefonem. Wynik powyżej pięciu sekund na cztery metry, czyli prędkość poniżej 0,8 metra na sekundę, wiąże się z podwyższonym ryzykiem upadku i utraty samodzielności. To nie jest diagnoza, tylko sygnał, że warto się przyjrzeć. Powtórz pomiar po miesiącu ćwiczeń, żeby zobaczyć kierunek zmiany.
Praktyczny wskaźnik, który podaję rodzinom: jeśli senior nie zdąży przejść przez przejście dla pieszych na jednym zielonym świetle, prędkość chodu jest już wyraźnie obniżona.
4. Wstawanie z fotela na kilka prób
Bujanie się do przodu i do tyłu, żeby nabrać rozpędu. Odpychanie się rękami od kolan. Dwie albo trzy próby, zanim uda się wstać. To objaw osłabienia mięśni ud i pośladków, czyli tych, które odpowiadają też za utrzymanie równowagi przy potknięciu.
Ten sygnał ma tę zaletę, że dobrze odpowiada na ćwiczenia. Samo powtarzane wstawanie z krzesła, kilkanaście razy dziennie, potrafi po miesiącu wyraźnie zmienić sytuację. Opisuję to w zestawie ćwiczeń na mięśnie głębokie.
5. Lęk przed upadkiem
Ostatni sygnał jest najbardziej niedoceniany, bo nie widać go w ciele. Senior, który się boi, chodzi inaczej: drobnymi krokami, ze wzrokiem wbitym w podłogę, z napiętymi barkami i sztywnymi kolanami. Paradoksalnie taki chód zwiększa ryzyko upadku, bo odbiera ciału zdolność szybkiej reakcji.
Lęk pojawia się często po jednym upadku, także takim bez żadnych obrażeń. Bywa też, że wyprzedza upadek i wtedy jest sygnałem, że senior sam czuje, że coś się zmienia, choć jeszcze o tym nie mówi.
Sygnały, przy których dzwonimy do lekarza, nie do fizjoterapeuty
- Nagłe pogorszenie w ciągu kilku dni, zwłaszcza z osłabieniem jednej strony ciała, opadaniem kącika ust albo zaburzeniami mowy. To podejrzenie udaru, wzywamy pogotowie.
- Utrata przytomności albo upadek bez pamięci tego, co się stało.
- Splątanie, dezorientacja, senność pojawiające się z dnia na dzień. U seniora bywa to objawem infekcji, także układu moczowego.
- Szybka utrata wagi bez zmiany diety.
- Silny ból po upadku, zwłaszcza w biodrze, z niemożnością obciążenia nogi.
Co daje się z tym zrobić
Cztery z pięciu sygnałów z tej listy dobrze odpowiadają na regularną pracę. W praktyce chodzi o trzy rzeczy: odbudowanie siły w nogach, przywrócenie równowagi i zmniejszenie lęku przez ćwiczenia w bezpiecznych warunkach. Do tego dochodzi przegląd mieszkania, bo znaczna część upadków u seniorów zdarza się we własnym domu, na progach, dywanikach i w łazience.
Pierwsza wizyta jest oceną: sprawdzam siłę poszczególnych grup mięśni, zakresy ruchu, równowagę w kilku testach i sposób chodzenia. Na koniec mówię wprost, czy to sprawa dla fizjoterapii i ile realnie potrwa, czy raczej trzeba zacząć od lekarza. Przebieg spotkania opisuję na stronie pierwszej wizyty.
Pracuję w gabinecie przy Rumiankowej 31/1 i z dojazdem do domu na zachodzie Wrocławia. Jeśli senior odmawia współpracy, zanim zadzwonisz, przeczytaj poradnik o tym, co robić, gdy senior nie chce ćwiczyć. To częstsza przeszkoda niż sam stan zdrowia.
Marzena Rogowska
Magister fizjoterapii, prawo wykonywania zawodu nr 44576. Od 2013 roku pracuję z pacjentami, od 2021 z dojazdem do domu, od 2026 także w gabinecie przy ul. Rumiankowej 31/1 we Wrocławiu. Terapia manualna Kaltenborn-Evjenth, PNF, McKenzie, osteopatia FOI.

